Energetyka i polski węgiel

  • Rozumiejąc zasadność transformacji energetycznej, protestuję jednak przeciwko odchodzeniu od węgla w tempie szybszym, niż zastępowanie go innymi, stabilnymi źródłami energii (np atomem).
  • Opowiadam się za NATYCHMIASTOWYM zatrzymaniem dewastacji polskiego górnictwa i opracowaniem długofalowych planów efektywngo wykorzystania naszego własnego surowca – najpierw jako źródła energii, a stopniowo – jako cennego surowca dla przemysłu chemicznego.
  • Domagam się przeprowadzenia rzetelnego śledztwa przeciwko grabarzom polskiego górnictwa, w tym perspektywicznych kopalni i obszarów górniczych.
  • Chcę wesprzeć stworzenie nowoczesnego szkolnictwa zawodowego, w tym o specjalności górniczej – w Polsce brak jest czynnych zawodowo osób o specjalności górniczej!
Kopalnia “Krupiński” w 2017 roku (fot. JSW S.A.)

Pomimo że Niemcy uruchamiają nowe kopalnie i węglowe bloki energetyczne, na Polskę wywierane są, zwłaszcza w ostatnich latach, potężne naciski w celu wymuszenia odejścia od węgla. I niestety, pomimo deklaracji i zdjęć na tle polskich kopalni, Polska w tej kwestii ustępuje, rękami własnych rządów unicestwiając zasobne w węgiel kopalnie. Co gorsza – jest to robione w przemyślny, zaplanowany sposób – bez możliwości odzyskania cennych zasobów. Ta bandycka praktyka musi zostać natychmiast powstrzymana! Zasypując szyby górnicze popiołami z energetyki, które wiążąc wodę – zachowują się podobnie do cementu, grabarze przemysłu górniczego uzyskują trwałe zniszczenie najdroższych w budowie części kopalnianej infrastruktury i unicestwiając kopanie bezpowrotnie.

w 2017 roku w taki sposób rozpoczęto likwidację KWK “Krupiński” w Suszcu, zasypując szyby, oraz pozostawiając pod ziemią wszelkie oprzyrządowanie nadające się do odzyskania. Praktycznie bezpowrotnie odcięto pod ziemią udokumentowane zasoby 700 milionów ton doskonałej jakości węgla, unicestwiając nowoczesną, jedną z czterech ostatnich zbudowanych w Polsce kopalni, wraz z najnowocześniejszym w kraju zakładem wzbogacania węgla. Podobny los spotkał bezmetanową KWK “Makoszowy” ze 140 mln ton porzuconego węgla. Brak uzasadnienia dla tak radykalnego sposobu likwidacji tych zakładów. Gdyby dokonać tylko zamknęcia tych kopalń bez fizycznej likwidacji, zasoby byłyby nadal w dyspozycji polskiego państwa. Już nie są i nigdy nie będą – zbudowanie kopalni od zera, wraz z koncesjami na wydobycie, to koszt rzędu 2 mld PLN i nawet do 30 lat pracy. Dewastacyjna likwidacja kosztuje blisko połowę z tego. Kto takie działania zaplanował? To musi zostać wyjaśnione.

Kopalnia “Krupiński” w roku 2023 – zostały ruiny i złom. (fot tarnogórski.info)